Prawa autorskie, Umowy dotyczące prawa autorskiego

Pola eksploatacji

Pola eksploatacji

Przy okazji zawierania umowy licencyjnej albo umowy przeniesienia praw autorskich w zasadzie zawsze pojawia się paragraf poświęcony zagadnieniu pola eksploatacji. Mimo, że jest to element standardowy – wręcz niezbędny – to wiele osób nie do końca rozumie co to właściwie znaczy. Jest to jedno z tych pojęć języka prawnego, które rzeczywiście może być nieintuicyjne i rozumiane mylnie.

Pola eksploatacji

Najprościej ujmując, pola eksploatacji to sposoby korzystania z utworu którego dotyczy umowa licencyjna albo zakres przeniesienia praw autorskich objętych umową przeniesienia. Sposób ten powinien charakteryzować się odrębnością techniczną lub ekonomiczną. Taki sposób to np. wydanie książki, udostępnienie zdjęcia w internecie, produkcja ubrań zawierających określony obraz. Inne przykłady to emisja filmu w telewizji lub na stronie internetowej.

Jak widać, chociaż nazwa pola eksploatacji sugeruje termin zawiły i niezrozumiały, to kryje się za nim kwestia absolutnie kluczowa dla twórcy zawierającego umowy z zakresu prawa autorskiego.

Ustawowy katalog pól eksploatacji

Ustawodawca wprawdzie nie definiuje pojęcia pola eksploatacji, jednak odwołuje się do niego kilkukrotnie. Przedstawia również ich przykładowy, ogólny katalog w art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z nim odrębne pola eksploatacji stanowią w zakresie:

  1. utrwalania i zwielokrotniania utworu – wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową (np. zamieszczenie artykułu twórcy w czasopiśmie będzie utrwalaniem i zwielokrotnianiem przy użyciu techniki drukarskiej, jeżeli czasopismo sprzedawane jest również w formie e-booka – uznać należy to za zwielokrotnianie techniką cyfrową itd.);
  2. obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono – wprowadzanie do obrotu (np. sprzedaż płyt z filmem), użyczenie lub najem oryginału albo egzemplarzy;
  3. rozpowszechniania utworu w pozostały sposób – publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i reemitowanie, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym (np. publikacja grafiki na profilu na portalu społecznościowym).

Pola eksploatacji w umowie

Bardzo ważne jest to, że określenie w umowie pól eksploatacji których ona dotyczy jest obowiązkowe. Każda osoba sporządzająca lub zawierająca umowę z zakresu prawa autorskiego w końcu zmierzy się więc z tematem. Czy jednak jest to konieczne? Czy nie można ograniczyć się do krótkiego i zrozumiałego dla wszystkich postanowienia „umowa dotyczy wszystkich znanych pól eksploatacji”?

Takie uproszczenie – chociaż czasami spotykane w praktyce – nie ma żadnej mocy. Przyjmuje się bowiem, że umowa musi wskazywać pola eksploatacji precyzyjnie.

W związku z tym rygorem, do umów często wpisuje się całą treść katalogu ustawowego przedstawionego wyżej. Dzieje się tak dlatego, że strony boją się popełnienia błędu przy konstrukcji umowy. Błędnie określone pole eksploatacji po prostu nie istnieje. Nie możemy więc utworu wykorzystywać w związku z nim. Problem w tym, że ten katalog jest niezwykle szeroki i pozwala nabywcy prawa na praktycznie dowolne korzystanie z utworu. Oczywiście w zasadzie nigdy nie jest to korzystne rozwiązanie dla twórcy. Dlatego też dokładne, szczegółowe wręcz punktowe określenie pól eksploatacji jest tak ważne.

Jeżeli w trakcie trwania umowy pojawią się nowe pola eksploatacji (np. nowa technologia pozwalająca na rozpowszechnianie utworu), to należy przyjąć, że zawarta dotychczas umowa ich nie obejmuje. W związku z tym, jeżeli strony wykazują zainteresowanie, należy sporządzić odpowiedni aneks rozszerzający katalog pól eksploatacji zawarty w umowie.

Niewymienienie pola eksploatacji w umowie

Co jednak gdy przy przygotowywaniu umowy o polach eksploatacji wszyscy zapomnieli? Na szczęście jest to sytuacja która nie zdarza się często. Zwykle nawet jeżeli samego terminu „pola eksploatacji” nie znajdziemy w umowie, to jest on ukryty w innych postanowieniach. Przykładowo jako „utwór będzie wykorzystywany do…/posłuży jako….”.

Od lat trwa jednak spór jaki skutek ma zupełne pominięcie uregulowania tej kwestii przez strony umowy. Prawo autorskie mówi, że jeżeli w umowie nie określono sposobu korzystania z utworu, powinien on być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami. Jednocześnie pojawiają się też orzeczenia sądów stwierdzające nieważność umów, w których brak wymienienia pól eksploatacji.

Podsumowanie

Jak widać, pola eksploatacji mimo, iż wydają się kolejnym nieprzyjaznym terminem prawniczym, stanowią podstawowy element każdej umowy dotyczącej praw autorskich. Ich uregulowanie tokluczowa kwestia całej umowy. Często to na nich osadza się spór i negocjacje pomiędzy stronami. Warto więc dobrze przemyśleć, czy w umowie chcemy zawrzeć ogólny katalog ustawowy. Możemy przecież dokładnie sprecyzować tę kwestię przy pomocy specjalisty.

Napisane przez - - 1014 Views

Brak komentarzy

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *